pb.pl

Robert Podleś

Robert Podleś

Robert Podleś

założyciel i prezes wytwórni klocków dla dzieci Cobi

Powiązane osoby

ROZBUDUJ SWÓJ PROFIL!

Komandos, który strzyże Lego

2018-07-03

Robert Podleś od niemal ćwierćwiecza klocek po klocku tworzy imperium zabawek. I choć pływa w basenie z drapieżnikiem, nie traci hartu ducha. Renesans klocków konstrukcyjnych sprawia, że jego Cobi ruszyło z ofensywą w Europie i za oceanem.

„Jesteście młodymi komandosami. Jest to Wasza pierwsza samodzielna próba. Obudzono Was przed wschodem słońca, helikopterem przewieziono na nieznaną wyspę” […] Awans jest tylko dla pierwszego. Twoi koledzy są teraz Twoimi przeciwnikami. […] Ruszaj, sprawdź samego siebie, sprawdź, czy jesteś prawdziwym komandosem” — tak zaczyna się instrukcja gry w „Komandosów”, kultową planszówkę z 1990 r. Na pudełku komiksowa kreska i wizerunki dwóch herosów do złudzenia przypominających hollywoodzkich aktorów: Arnolda Schwarzeneggera (znanego wówczas m.in. z „Conana”) i Sylwestra Stallone’a („Rambo”). Do tego uśmiechnięta gąsienica na kawałku puzzla — logotyp firmy Ertrob, producenta gry.

— Jeśli dobrze pamiętam, rysunek zleciliśmy poleconemu studentowi ASP, niejakiemu Markowi Raczkowskiemu. A grę wymyśliliśmy pewnego wieczoru z kolegą. To była nasza trampolina do dużego skoku — mówi Robert Podleś, właściciel i prezes Cobi, jednego z największych producentów opon w Europie.

Nyską na front

Zaraz, zaraz — zaprzeczą zorientowani w dziecięcej materii — przecież Cobi to uznany producent klocków konstrukcyjnych z plastiku, w cieniu Lego, ale jednak drugi w Europie. A do tego jeden z większych w Polsce dystrybutorów zabawek. Pełna zgoda, jednak to z taśm mieleckiej fabryki Cobi co roku zjeżdżają setki tysięcy miniaturowych opon do zestawów klocków. Zanim jednak do tego doszło, 54-letni dziś Robert Podleś był komandosem podczas wielu biznesowych misji. Nie od razu zbudował firmę, której roczne przychody przebijają 100 mln zł.

— Reklamę „Komandosów” w telewizji puściliśmy zaledwie trzy razy. Po ostatniej emisji uruchomiłem — „na pych” — wysłużoną nysę załadowaną towarem po sufit i ruszyłem z Warszawy na targi zabawkarskie do Poznania. Wszystko zeszło na pniu, wracałem po „Komandosów” jeszcze dwa razy. Zaczęło się szaleństwo — wspomina Robert Podleś.

Planszówka sprzedawała się w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy rocznie przez kilka lat, jej kontynuacje też nie były gorsze. Po czym, jak na prawdziwego komandosa przystało, Robert Podleś rzucił się na inny, nieznany odcinek frontu.

(...)

Idylla na głodzie

Klocki? Zaczęły się dopiero około 1992 r. Chwilę wcześniej robił podchody do Lego, zgłaszając Duńczykom akces do wyłącznej dystrybucji klocków nad Wisłą. Kontraktu nie dostał, ale produkt — jako uniwersalny, edukacyjny i dość prosty w produkcji — wydawał mu się ponadczasową zabawką. Gdy więc napatoczył się kolega z kilkoma formami do klocków, za które nie dostał zapłaty, zaświtała mu myśl, że może by jednak spróbować. Kupił trzy pierwsze wtryskarki i najtańszy surowiec, wymyślił bardziej chodliwą nazwę firmy i zaczęła się zabawa. Radziecką prasę odsprzedał Treflowi.

— Jako dziecko nigdy nie bawiłem się Lego. Dopiero gdy zacząłem produkować klocki, wszedłem w ten świat. Przez lata wyłącznie ja wymyślałem kształty, zestawy, wszelka kreacja stała na mojej głowie — wspomina szef Cobi, który do dziś poprawia, aprobuje, współprojektuje.

Z przeszłości ma w głowie obrazek z wieczornej laby po całodziennym szaleństwie small businessu: stojący w garażu stół bilardowy zasypany tysiącami klocków i jego synek, bawiący się w bajkowej scenerii. Obok tata coś budujący, zapisujący, dumający… Klocki rozkręcały się nie gorzej niż handel zabawkami („wygłodniali Polacy kupowali na pniu, cokolwiek sprowadziłem zza granicy”) i dawały więcej frajdy. Idylla trwała do czasu, gdy Cobi stało się na tyle widocznym graczem, że wyskoczyło z lokalnego pudełka i weszło w paradę światowemu liderowi — Lego.

(...)

Tekst pochodzi z magazynu PB Weekend 01/2016 i w całości znajdziesz go w serwisie  >>Puls Biznesu Premium

KAROL JEDLIŃSKI

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu