pb.pl

Jarosław Sokołowski

Jarosław Sokołowski

Jarosław Sokołowski

Pseudonim zawdzięcza dużej masie ciała, a zyskał go w drugiej połowie lat 80., kiedy zaczynał karierę przestępcy. Od początku związał się z grupą, którą później nazwano "mafią pruszkowską" i do dziś uznaje się za najgroźniejszy gang w historii Polski.
Razem z najbliższym kolegą Wojciechem Kiełbińskim, pseudonim "Kiełbasa", specjalizowali się w okradaniu TIR-ów z papierosami i spirytusem, legalizacji samochodów pochodzących z kradzieży i zbieraniem wpływów z haraczy. W 1993 r. "Masę" oskarżono o gwałt na młodej kelnerce, która wkrótce wycofała się z zeznań.
Choć w latach 90. kilkakrotnie organizowano zamachy na jego życie, to równocześnie bywał na ekskluzywnych przyjęciach, udzielał wywiadów gazetom, kontaktował się z ludźmi ze świata biznesu i polityki. Tuż po zabójstwie herszta "Pruszkowa" Andrzeja Kolikowskiego, pseudonim "Pershing", w grudniu 1999 r. został zatrzymany za wymuszenia rozbójnicze. Obawiając się, że jest następny na liście "do odstrzału", zaczął współpracę z prokuraturą i w czerwcu 2000 r. opuścił areszt. Uzyskał status świadka koronnego, a dzięki jego zeznaniom udało się postawić przed sądem i skazać tzw. zarząd "Pruszkowa": Andrzeja Zielińskiego "Słowika", Mirosława Danielaka "Maliznę" i Janusza Prasola "Parasol".
Jeszcze jako gangster Sokołowski próbował sił w biznesie. Prowadził dyskotekę Planeta i restaurację La Cucaracha, zaczął też kupować grunty na podstawione osoby. Choć jego jedynym oficjalnym zarobkiem była pensja ochroniarza, to tylko na luksusowy dom w Komorowie wydał około 2 mln USD. — W tym kraju legalnie nie zarobiłem ani grosza, może poza tymi, które zarobiłem jako hydraulik na przełomie lat 70. i 80.

ROZBUDUJ SWÓJ PROFIL!

"Masa" sprawdza się w biznesie

2010-11-05

Jarosław Sokołowski inwestuje w różne branże. Incognito i nie na wielką skalę. To się jednak zmieni.

Chcesz kupić dom w Warszawie w dobrej lokalizacji? Szukasz hurtowych ilości plastikowych worków? A może potrzebujesz paszy dla zwierząt? To wszystko może ci zapewnić Jarosław Sokołowski, pseudonim "Masa". W latach 90. bezwzględny bandyta, jeden z liderów najgroźniejszej w historii rodzimego półświatka mafii pruszkowskiej, od 2000 r. najbardziej znany w Polsce świadek koronny, a dziś — przede wszystkim biznesmen.

Od kilku lat byłemu gangsterowi, który przeszedł na "jasną stronę", największe dochody przynoszą dwie spółki produkcyjne, w które zainwestował już jako świadek koronny. Jedna wytwarza opakowania z tworzyw sztucznych, druga zajmuje się przetwórstwem rolnym: produkuje pasze dla zwierząt. Obie nie są gigantami. Ich przychody wynoszą około 10 mln zł rocznie, rzadko ten poziom przekraczając. Przynoszą jednak spore zyski — rentowność netto obu firm sięgała 10 proc. To w ostatnich latach dawało łączne średnie dochody do 50 tys. zł miesięcznie (...)

Nimb człowieka ze sporymi możliwościami w biznesie, ponadto kontrolowanego i chronionego przez policję sprawia, że trafiają do niego ludzie borykający się z nieuczciwymi wspólnikami czy kontrahentami. Zdarza się, że im pomaga. Zdarza się, że skutecznie. Tak zyskuje nowe kontakty i nowe możliwości inwestycji. Spirala kręci się na tyle dobrze, że stale pomnaża swój majątek, który dziś szacuje na około 5 mln EUR (20 mln zł).

Cały tekst w piątkowym Pulsie Biznesu.

Dawid Tokarz

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu