pb.pl

« powrót: Daniel Dryzek

Polskie domeny nie pokochały 1&1

Globalny potentat po kwartale rozdawania usługi za darmo ma 30 tys. klientów. Rywale zdobyli ich dużo więcej.

Niemiecka firma rozpycha się na rynku, ale nadal rządzą home.pl i NetArt

Globalny potentat po kwartale rozdawania usługi za darmo ma 30 tys. klientów. Rywale zdobyli ich dużo więcej.

Minęły trzy miesiące od czasu gdy hostingowy gigant, 11, wszedł na Polski rynek. Hasła przewodnie inwazji największej firmy na świecie były dwa. Jedno to natychmiastowa promocja. Usługa warta 500 zł za darmo na dwa lata, bez żadnych warunków. Drugie hasło było jeszcze bardziej zuchwałe. Miejsce w czołówce rynku do końca 2013 roku.

Promocja bez magii

Choć reklamy 11 były wszędzie, to firma w ostatnich miesiącach jest poza podium w liczbie nowych rejestracji domen. I to pomimo faktu, że rywale nie dawali tyle darmochy.

— 1 grudnia przekroczyliśmy liczbę 30 tysięcy klientów. Daje nam czwarte miejsce pod kątem nowych rejestracji z czego jestem całkiem zadowolony — przekonuje Oliver Mauss, dyrektor generalny globalnego potentata.

Jednocześnie jednak 11 przedłużyła promocję o miesiąc, do końca roku. Wtedy też powinna przekroczyć barierę 40 tys. klientów. Zdaniem Marcina Kuśmierza, dyrektora zarządzającego Home.pl, to oznaczać niezbyt imponujący start. Bo według doświadczeń rynkowych, 80-90 proc. klientów z promocji, po jej zakończeniu nie zamierza płacić za usługę i odchodzi.

— Oczekiwałem więcej po takim graczu. Nie podważam jego kompetencji i rozwiązań, ale uważam, że częściowo kopiuje błędy innych zagranicznych firm, których już dawno nie ma na rynku — mówi Marcin Kuśmierz.

Widmo eBaya

Niemcy uspokajają, że casus eBay bis nie grozi.

— 12 procent rynku nowych rejestracji to nie jest nic. Na razie pracujemy na markę, przecież nikt nas nie zna. Poczekajmy, aż w styczniu wprowadzimy nowe usługi dla małych i średnich firm w które przecież celujemy — zastrzega Oliver Mauss.

— W segmencie hostingu dla firm, widzę 11 na podium, ale głównie dlatego, że jest to rynek liczący 200 tys. domen i w 80 proc. opanowały go dwie firmy. A więc nietrudno być tym trzecim — zaznacza szef Home.pl.

W trzecim kwartale tego roku zarejestrowano niemal ćwierć miliona adresów z końcówką pl. Liderami tradycyjnie byli Home.pl i Net-Art, którzy łącznie kontrolują niemal połowę rynku.

— Problem 11 polega na tym, że lokalna konkurencja pracowała na swoją pozycję 13 lat i na przyjście globalnej potęgi odpowiedziała całkiem atrakcyjnymi ofertami — zaznacza Daniel Dryzek, analityk i inwestor rynku domen i hostingu.

Ponadto wielu ma zniechęcać to, że Niemcy dopiero zaproponują zaawansowane rozwiązania biznesowe, które u konkurencji są od ręki.

Karol Jedliński

Sekcje

Oferty Pulsu Biznesu